Design. Wszystko, co jakoś wygląda nazywane jest designem. Taka obserwacja. Czy słuszna? Chciałam wrócić do korzeni na chwilę i zastanawia mnie, czym design jest. Pamiętam niekończące się rozmowy na studiach o tym, czym on jest, a czy nie jest.

Design (z ang. wzór, projekt). Użycie słowa design może uchodzić za snobistyczną uległość wobec mody na anglicyzmy i angloamerykanizmy. O ile Anglik słowo design odnosi do projektowania wszelkiego rodzaju, od inżynierskiego poczynając, np. CAD (Computer Aided Design), tak dla Niemca, Japończyka czy Polaka słowo to oznacza przede wszystkim pewną szczególną jakość przedmiotów użytkowych. I znaczy to więcej niż po prostu przedmiot. Jeśli mówie o designie, mam na myśli szczególne aspekty jak estetyka, stylistyka, użytkowość, funkcja.

Szczęśliwszym odpowiednikiem dla słowa design jest wzornictwo, ale też wprowadza zamieszanie, bo np.architectural design to nie jest architektoniczne wzornictwo. Zostańmy przy design. Design to korzenie wzornictwa 🙂

#rola projektanta

Zadaniem projektanta jest raczej propozycja nowego wzorca zachowań, wzoru społecznego, dostosowania do dzisiejszych oczekiwań, a nie tylko wzoru na dywanie. A to już wkracza w aspekty psychologiczne, badania potrzeb, umięjętności wpasowania się w rynek, który odpowie na innowacje. Dlatego design kosztuje. Sam wzorek nie jest designem i chyba dobrze to zaznaczyć, żeby uniknąć różnicy zdań w temacie ceny. Produkty Apple nie konkurują wymiennymi dyskami i ogólnodostępnym softem, konkurują inną wartością, doświadczeniem pracy, intuicją, pięknem. Własnie designem.

#tanie usługi są drogie

Temat cen zawsze bedzie budził kontrowersje. Nie porównywałabym np. butów, które rozwalą się po jednym sezonie z tymi, w których pochodzę 5 lat. Bo jak zestawie ceny, to te droższe wypadną taniej. W tym porównaniu biorę pod uwagę przede wszystkim potrzebę i funkcję. To, co chcę powiedzieć, to zachęcić do korzystania z usług osób, które dadzą Ci coś, co będzie procentowało lub z czym będziesz miał dobre doświadczenia. Czy to będzie logo, czy buty, nie ma znaczenia. Może też być usługa.

#im prościej, tym drożej

Często rozmowa wygląda tak: – Zrobisz mi logo? – Nie zrobię, ale mogę Ci zaprojektować. – Ok, super. Tylko wiesz, takie proste, żeby nie było drogie 🙂

Proste rzeczy są drogie, bo są proste. Logotyp ma być prosty, łatwo zapamiętywalny, spójny z marką. Dobrze czytelny zarówno duży jak i mały. Samodzielny i dobrze widoczny wsród innych logotypów. Mający kilka wersji ze wskazaniem, w jakich parametrach i formie każda wersja występuje. Te założenia określa księga znaku, tzw. brand manual. Cena za logotyp się różni, zależnie od założeń i potrzeb. Wycena jest indywidualna na podstawie badania potrzeb i przeliczenia realizacji czasu pracy. Żeby finalnie powstał prosty logotyp, trzeba przez długi etap poszukiwań.

If you think good design is expensive, you should look at the cost of bad design.

Dr. Ralf Speth, CEO Jaguar

Zamawiając usługę, przedmiot czy produkt przed oczami mamy końcowy efekt, ale płacimy za całe przygotowanie, czyli za poświęcony czas procesowy. Analiza potrzeb, analiza konkurencji, szkice koncepcyjne, badanie jakościowe, przygotowanie do druku etc. Dokładnie o tym, na czym polega każdy etap prac nad projektem i ile trwa opisuje tutaj /z-jakich-etapow-sklada-sie-projektowanie/

#zawsze mamy wybór

Nie porównywałabym też wszystkich designerów czy grafików do siebie, że będą podchodzić do projektowania podobnie. Jeden korzysta z szablonów lub gotowych wzorów, bardziej robi niż projektuje, zmieniając szczegół albo i nie, a inni będą podchodzić do tego w sposób twórczy i nowatorski. Cena zawsze będzie się przekładać na czas realizacji, materiały, doświadczenie, wiedzę. Projekt bazowany na szablonach będzie tańszy, ale czy będzie jakościowo dobry, nie wiem. Zawsze mamy wybór. Ja namawiam, żeby zrobić wycenę od kilku firm i porównać oferty. Jeśli coś będzie nas niepokoić (np. cena, czas realizacji, etc.), zawsze warto zapytać z czego to wynika.

Share This